Bona pisze:Każdy ma prawo do swojego zdania,ja pozostaje przy swoim.Nie wiesz jak ryba czuje i co czuje bo jakos badan na ten temat nie ma
Moja warga(niezależnie która
![[0tongue.gif] .:tongue:.](./images/smilies/0tongue.gif)
) jast czescią człowieka i jego receptorów...Szczupak uwielbia okonie a okonie strosza kolce w momencie niebezpieczenstwa...biedny sie kłuje...nie zal ci szczupaka???? a te kurczaki lub ich czesci w sklepach to nie zamordowane były? a krówci,cielaczki,byczki,swinki,baranki....a jajka to nie embriony kury??? nie badzmy wiec hipokrytami
Mąz jest wedkarzem,cały rok pracuje na rzecz srodowiska wodnego,działa w kole wedkarskim,zarybia i pilnuje narybku..gdy złowi rybe NIEWYMIAROWĄ lub taka na która jest jeszcze CZAS OCHRONNY(bo takie wymogi tez sa o czym zapewne nie wiesz
![[0tongue.gif] .:tongue:.](./images/smilies/0tongue.gif)
) to ją WYPUSZCZA! takie są zasady
![okok.gif] .:okok:.](./images/smilies/okok.gif)
Szkoda Krysiu, że nie zrozumiałaś moich intencji. Chodziło głównie o to, że polowanie i wędkowanie z zamiarem zdobycia żywności (nieważne czy dla siebie, czy na sprzedaż) to działalność gospodarcza, a myśliwy, czy wędkarz robi identycznie to samo co rzeźnik. I to jest OK, gdyż człowiek jest istotą mięsożerną. Natomiast tak zwany
SPORT łowiecki lub wędkarski jest w/g mnie przejawem zdziczenia, zabijania lub dręczenia zwierząt ot tak, "dla przyjemności. Innymi słowy
sadyzm
Dlatego polowanie wyłącznie dla trofeów (jak np. na słonki), lub łowienie "dla sportu" dla samej walki z rybą ("fotka, buźka, woda") uważam za barbarzyństwo. Zabijałem własnoręcznie drób na obiad, pomagałem przy świniobiciu, ale tam chodziło o mięso. Także zabijanie szkodników (np. trutki i pułapki na krety, szczury i myszy) jest w pełni usprawiedliwione. Ale nie robi się z tego zabawy (chyba,że jest się kotem
![[0winked.gif] .:winked:.](./images/smilies/0winked.gif)
) nie traktuje jako sport. O biciu komarów i łapaniu much nie wspomnę). Może teraz zrozumiałaś różnicę pomiędzy zabijaniem
"dla pożytku", a zabijaniem i dręczeniem zwierząt
dla sportu"
P.S. Zarybianie jest jedną z form gospodarki rybackiej. Ale nadal należy postępować po gospodarsku, a nie jak dawni książęta, którzy kazali pachołkom wypuszczać ptaki z klatki, aby do nich strzelać. To raczej zboczona przyjemność.